Rządowe Centrum Fejsbukowo-Twitterowe
Jakiś czas temu w okolicach Lublina spadła jakaś rosyjska rakieta i odpaliły się alarmy przeciwlotnicze, ale nikt nie wiedział czemu, bo DORSZ 🐟 tę informację opublikował jedynie na Facebooku oraz Twitterze xD. Serio, zapytałem ich w trybie dostępu do informacji publicznej i odpowiedzieli:
Informacje o aktywności lotnictwa Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy i operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej 30 lipca br. były udostępniane na Facebook.com/Dowodztwo.Operacyjne oraz platformie X.com @DowOperSZ. W godzinach porannych 30 lipca br., po analizie zdarzenia opis szczegółowy został umieszczony dodatkowo na stronie internetowej Dowództwa www.wojsko-polskie.pl/dorsz/.
Nastąpiła po tym fala świętego oburzenia na brak poprawnego informowania, nawet Niebezpiecznik coś napisał, no i wyszło to, co zawsze, czyli 💩. Ale dzięki temu oburzeniu dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak RSO - Regionalny System Ostrzegania.
Czyli mamy w sumie trzy potencjalne źródła ostrzeżeń - pomijając świętego fejsa i tłiterka:
- komunikaty RCB - Rządowe Centrum Bezpieczeństwa
- komunikaty RSO - Regionalny System Ostrzegania
- aktualności DORSZ - Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych
i oczywiście ŻADNE Z NICH nie ma RSSa. To znaczy teraz już prawie żadne.
RCB używa standardowej formatki strony gov.pl, którą GoRSSet wspiera, więc kanały RSS/Atom są za darmo. Strona RSO jest w miarę ustrukturyzowana, więc GoRSSet ogarnął. Natomiast aktulaności DORSZa nie mają daty, i GoRSSet jeszcze nie potrafi ogarnąć takiego kretynizmu.
Od teraz możecie dowiedzieć się o kolejnych rakietach spadających na Polskę z co najwyżej godzinnym opóźnieniem z kanału RSS generowanego przez jakiegoś losowego randoma z internetu. Oto kształt bezpieczeństwa informacyjnego tenkraju.